Sezon huraganów rozpoczął się w Stanach Zjednoczonych. Pierwsza w tym roku burza tropikalna zaatakowała południowo-wschodnie wybrzeże USA. Meteorolodzy nazwali ją "Colin".
Ze względów bezpieczeństwa pozamykano parki, a w niektórych powiatach szkoły. W Orlando miejscowe parki rozrywki musiały zrezygnować z atrakcji, które oferują na świeżym powietrzu.
Gubernator Florydy Rick Scott, ze względu na bardzo obfite opady deszczu, ogłosił stan wyjątkowy. Zalanych jest wiele regionów od miejscowości Naples i dalej na północ. Prędkość wiatru miejscami dochodzi do 80 km/h. Na lokalnych lotniskach notuje się duże opóźnienia w kursowaniu samolotów.
Na razie nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych, ale władze południowo-zachodniej Florydy ostrzegają przed możliwością występowania tornad.
Teraz opady deszczu będą przesuwać się w kierunku Georgii i Południowej Karoliny.
Źródło: www.youtube.com/Ruptly TV
Gubernator Florydy Rick Scott, ze względu na bardzo obfite opady deszczu, ogłosił stan wyjątkowy. Zalanych jest wiele regionów od miejscowości Naples i dalej na północ. Prędkość wiatru miejscami dochodzi do 80 km/h. Na lokalnych lotniskach notuje się duże opóźnienia w kursowaniu samolotów.
Na razie nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych, ale władze południowo-zachodniej Florydy ostrzegają przed możliwością występowania tornad.
Teraz opady deszczu będą przesuwać się w kierunku Georgii i Południowej Karoliny.
Źródło: www.youtube.com/Ruptly TV

Radio Szczecin