Obradujący w Brukseli ministrowie obrony krajów członkowskich potwierdzili we wtorkowy wieczór decyzję o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu i rozmieszczeniu czterech batalionów w Polsce i krajach bałtyckich.
- Zdecydowaliśmy, że cztery bataliony, które trafią do krajów bałtyckich i do Polski będą "mocne" i "wielonarodowe" - poinformował Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO.
Kilka państw Sojuszu już zapowiedziało udział w tych działaniach. Ostateczne decyzje, a więc i te związane z tym, które państwa będą dowodzić poszczególnymi batalionami, zostaną ogłoszone na lipcowym szczycie NATO w Warszawie.
- To będą grupy bojowe, a nie ćwiczebne - podkreślił Antoni Macierewicz, polski minister obrony narodowej. I dodał, że jest to "przełom w historii NATO". - W istocie do tego momentu nasza obecność miała charakter trochę papierowy. Teraz faktyczne, realne bezpieczeństwo Polski uległo zasadniczej zmianie - ocenił minister.
Kilka państw Sojuszu już zapowiedziało udział w tych działaniach. Ostateczne decyzje, a więc i te związane z tym, które państwa będą dowodzić poszczególnymi batalionami, zostaną ogłoszone na lipcowym szczycie NATO w Warszawie.
- To będą grupy bojowe, a nie ćwiczebne - podkreślił Antoni Macierewicz, polski minister obrony narodowej. I dodał, że jest to "przełom w historii NATO". - W istocie do tego momentu nasza obecność miała charakter trochę papierowy. Teraz faktyczne, realne bezpieczeństwo Polski uległo zasadniczej zmianie - ocenił minister.

Radio Szczecin