Oburzenie pacyfistycznych środowisk wywołał to, że podczas “Dni Bundeswehry” pozwalano bawić się małym dzieciom bronią maszynową.
Dni otwarte niemieckiej armii przyciągnęły tłumy odwiedzających w 16 bazach wojskowych na terenie kraju - także dzieci. Największe kontrowersje wzbudziły odchody święta w bazie Stetten w Badenii-Wirtembergii. Po spotkaniu pacyfiści z organizacji Niemieckie Stowarzyszenie Pokoju opublikowali 15 zdjęć, na których dzieci poniżej 12. roku trzymają karabiny maszynowe.
- To przekroczenie wszelkich granic - brzmiał komentarz organizacji.
Aktywiści powoływali się na wytyczne ONZ, które zabraniają reklamowania broni i armii nieletnim.
- Dzieci bawiły się bronią z inicjatywy nie naszej, a rodziców - bronili się dowódcy bazy.
Sprawę skomentowała potem minister obrony Ursula von der Leyen, która przyznała, że to był błąd. - Już nigdy nie wystawimy żadnej broni podczas dni otwartych Bundeswehry - zapewniła.
- To przekroczenie wszelkich granic - brzmiał komentarz organizacji.
Aktywiści powoływali się na wytyczne ONZ, które zabraniają reklamowania broni i armii nieletnim.
- Dzieci bawiły się bronią z inicjatywy nie naszej, a rodziców - bronili się dowódcy bazy.
Sprawę skomentowała potem minister obrony Ursula von der Leyen, która przyznała, że to był błąd. - Już nigdy nie wystawimy żadnej broni podczas dni otwartych Bundeswehry - zapewniła.

Radio Szczecin