Wniosek Demokratów w sprawie ograniczenia dostępu do broni palnej w Stanach Zjednoczonych przepadł w Senacie. Zdecydowała republikańska większość.
Dyskusja na temat powszechnego dostępu do broni powróciła po strzelaninie w Orlando, gdzie 29-letni Omar Mateen zabił 49 osób i 53 ranił w miejscowym gejowskim klubie. Sam zginął w wymianie ognia z policją.
To kolejna nieudana próba w ostatnich miesiącach. Demokraci zaproponowali, aby wprowadzić dodatkowe kontrole sprawdzania przeszłości nabywców broni na transakcje internetowe i pomiędzy osobami prywatnymi. Ponadto wszyscy obserwowani przez FBI pod kątem powiązań z terrorystami nie mieliby prawa kupowania broni i materiałów wybuchowych.
Republikanie argumentowali swój sprzeciw tym, że na liście śledczych są również osoby zupełnie niewinne, które nie będą mieć możliwości odwołania się od decyzji o odmowie sprzedaży broni. Takie stanowisko popiera również kandydat na prezydenta miliarder Donald Trump. Natomiast Barack Obama od kilku lat bezskutecznie walczy, aby wprowadzić restrykcje.
Po strzelaninie w Orlando ceny akcji notowanych na giełdzie koncernów produkujących broń półautomatyczną wzrosły od siedmiu do dziewięciu procent.
To kolejna nieudana próba w ostatnich miesiącach. Demokraci zaproponowali, aby wprowadzić dodatkowe kontrole sprawdzania przeszłości nabywców broni na transakcje internetowe i pomiędzy osobami prywatnymi. Ponadto wszyscy obserwowani przez FBI pod kątem powiązań z terrorystami nie mieliby prawa kupowania broni i materiałów wybuchowych.
Republikanie argumentowali swój sprzeciw tym, że na liście śledczych są również osoby zupełnie niewinne, które nie będą mieć możliwości odwołania się od decyzji o odmowie sprzedaży broni. Takie stanowisko popiera również kandydat na prezydenta miliarder Donald Trump. Natomiast Barack Obama od kilku lat bezskutecznie walczy, aby wprowadzić restrykcje.
Po strzelaninie w Orlando ceny akcji notowanych na giełdzie koncernów produkujących broń półautomatyczną wzrosły od siedmiu do dziewięciu procent.

Radio Szczecin