"Nie ma w Polsce przyzwolenia na piętnowanie ze względu na wyznanie i nie ma miejsca na rasizm. Przypominanie o zbrodni popełnionej w Kielcach jest naszym moralnym obowiązkiem oraz ważnym ogniwem dzieła pojednania" - napisała w liście do uczestników obchodów 70. rocznicy rocznicy pogromu kieleckiego premier Beata Szydło.
Szefowa rządu nazwała to, co wydarzyło się w Kielcach 70 lat temu wydarzeniem zasługującym na potępienie. Jak powiedziała, żadna prowokacja nie może być usprawiedliwieniem dla nienawiści i przemocy.
"Uroczyści 70. rocznicy pogromu kieleckiego są hołdem złożonym jego ofiarom, ale także dowodem wiary, że przywracanie nawet trudnej prawdy historycznej pozwala budować lepszą przyszłość. Przyszłość opartą o dialog, pamięć i pojednanie" - zakończyła premier.
70 lat temu w Kielcach w pogromie, którego przyczyny wciąż próbują ustalić historycy, zginęło 40 osób pochodzenia żydowskiego. W akcji przeciwko Żydom brały udział również milicja i wojsko.
"Uroczyści 70. rocznicy pogromu kieleckiego są hołdem złożonym jego ofiarom, ale także dowodem wiary, że przywracanie nawet trudnej prawdy historycznej pozwala budować lepszą przyszłość. Przyszłość opartą o dialog, pamięć i pojednanie" - zakończyła premier.
70 lat temu w Kielcach w pogromie, którego przyczyny wciąż próbują ustalić historycy, zginęło 40 osób pochodzenia żydowskiego. W akcji przeciwko Żydom brały udział również milicja i wojsko.

Radio Szczecin
