Polska zwiększy wydatki na obronność. Zapowiedziała to premier Beata Szydło po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. To właśnie sprawy związane z finansowaniem obronności oraz kwestia wschodniej flanki NATO były głównym tematem rozmowy obojga polityków w Warszawie.
Premier Beata Szydło zapowiedziała w czasie spotkania z Jensem Stoltenbergiem, że w najbliższych latach Warszawa będzie wydawać jeszcze więcej pieniędzy. - Wydajemy wymagane dwa procent PKB na cele obronne. Jest już złożony projekt ustawy w Sejmie, w którym zagwarantowaliśmy, że do 2030 roku uzyskamy 2,5 procent PKB na cele obronne - poinformowała szefowa rządu.
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg chwalił zaangażowanie Polski w złożone na szczytach w Walii i Warszawie obietnice. - Polska daje przykład, gdy chodzi o wydatki na obronność, inwestując dwa procent PKB. Z zadowoleniem przyjąłem pani obietnicę dalszego zwiększenia polskich wydatków na ten cel - mówił.
Zadeklarowany na szczytach poziom dwóch procent PKB na obronność, prócz Polski, spełniają także Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Grecja i Estonia.
Jens Stoltenberg dziękował też polskim władzom za udział polskich żołnierzy w misjach NATO w Afganistanie, Iraku i Kosowie.
W piątek sekretarz generalny Sojuszu odwiedzi też Orzysz, gdzie stacjonują żołnierze NATO, wysłani do Polski po ubiegłorocznym szczycie w Warszawie. Chodzi o ponad tysiąc wojskowych ze Stanów Zjednoczonych, a także z Wielkiej Brytanii, Rumunii i Chorwacji.
W połowie 2016 roku Sojuszu zdecydował o wysłaniu dodatkowych oddziałów także do krajów bałtyckich: na Litwę, Łotwę i do Estonii. Była to reakcja na agresywne działania Rosji na Ukrainie. Dwa lata wcześniej NATO potroiło liczbę żołnierzy w międzynarodowych siłach szybkiego reagowania w Europie.

Radio Szczecin