Policja bada okoliczności wypadku radiowozu eskortującego kolumnę Biura Ochrony Rządu. Do zdarzenia doszło w czwartek na skrzyżowaniu ulic Żwirki i Wigury oraz Hynka w Warszawie.
Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji powiedział, że jeszcze jest za wcześnie, by mówić o przyczynach i winnych wypadku. Dodał, że w nocy funkcjonariusze drogówki zebrali dowody i zabezpieczyli ślady.
- Teraz sprawa należy do śledczych. Ciężko jest powiedzieć, jak długo może to potrwać. Przypominam jednak, że jest to taki sam wypadek jak każdy inny i traktowany jest tak samo jak każdy inny wypadek. Wszystko będzie wyjaśniane. Wiele rzeczy trzeba sprawdzić, np. biegli będą musieli przeprowadzić badania stanu technicznego pojazdów - wyjaśnia.
Retmaniak poinformował też, że ranni w wypadku policjanci są w szpitalu. - Ich życiu nic nie zagraża. W szpitalu pozostaje również kierowca samochodu dostawczego. Jego obrażenia także nie są zagrażające życiu. Natomiast kobieta, potrącona przez radiowóz - po tym jak został wytrącony z toru jazdy - po badaniach i opatrzeniu wyszła ze szpitala na własną prośbę - dodaje.
W ochranianej przez policję kolumnie BOR-u jechał sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Radio Szczecin