Brytyjska policja nie wyklucza, że za przeprowadzenie zamachu w londyńskim metrze może być odpowiedzialna więcej niż jedna osoba.
Szefowa brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych poinformowała, że bomba wykorzystana do ataku mogła spowodować znacznie poważniejsze zniszczenia. Na szczęście tak się nie stało. Amber Rudd powiedziała, że zaimprowizowany ładunek był poważną konstrukcją.
- Szczęściem było, że szkody okazały się tak niewielkie, choć oczywiście łączymy się myślami z ludźmi, którzy ucierpieli - powiedziała szefowa brytyjskiego MSW.
W Wielkiej Brytanii obowiązuje od piątku najwyższy, "krytyczny" stopień zagrożenia terrorystycznego. Oznacza to, że atak może nastąpić w każdej chwili. Na lotniskach i w portach, centrach handlowych, podczas imprez kulturalnych i sportowych widać większą liczbę funkcjonariuszy. Poprzednio "krytyczny" stopień zagrożenia został wprowadzony w maju, po zamachach w Manchesterze. Obowiązywał cztery dni.

Radio Szczecin