Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Jaskinia Śnieżna to najgłębszy i najdłuższy system jaskiniowy w Polskich Tatrach. Długość korytarzy położonej w Małołączniaku jaskini sięga 23 kilometrów, a różnica poziomów to ponad 800 metrów. źródło: http://www.sktj.pl/epimenides/tatry/
Jaskinia Śnieżna to najgłębszy i najdłuższy system jaskiniowy w Polskich Tatrach. Długość korytarzy położonej w Małołączniaku jaskini sięga 23 kilometrów, a różnica poziomów to ponad 800 metrów. źródło: http://www.sktj.pl/epimenides/tatry/
W Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach trwa piąta doba akcji poszukiwawczo-ratowniczej. Po południu zmieniła się kolejna ekipa ratowników prowadząca działania w Przemkowych Partiach, gdzie za zalanym korytarzem utknęła dwójka grotołazów.
Jak poinformował naczelnik TOPR Jan Krzysztof, od soboty w akcji wzięło udział w sumie około 50 osób. Teraz w jaskini pracuje sześć osób, w tym dwóch pirotechników. Po południu wyruszyła grupa transportowa, która zaniosła pod jaskinię sprzęt, który będzie w czwartek potrzebny podczas akcji. Na rano zaplanowano kolejną zmianę dwóch pirotechników. "Będziemy cały czas pracować" - podkreślił Jan Krzysztof.

Ratownicy za pomocą serii mikrowybuchów kruszą skały, by poszerzyć szczeliny. Jak poinformował naczelnik TOPR, nadal próbują dostać się do studni o szerokości metra i głębokości trzech metrów, z której odchodzi boczny korytarz.

- Ratownik pojedynczo, oczywiście wspierany z tyłu, zabezpieczany przez kolejnych, podchodzi na miejsce, gdzie musi wykonać odwierty, do tych odwiertów założyć materiały wybuchowe, podłączyć stosowne kable, wyjść na zewnątrz, odpalić, odczekać odpowiednią ilość czasu, kontrolując warunki. Na szczęście to wietrzenie jest nadal bardzo dobre. Muszą wejść kolejni ratownicy, którzy usuwają skutki tych wybuchów. I tak, kroczek za kroczkiem, postępujemy - opisywał akcję Jan Krzysztof.

Ratownicy nadal nie natrafili na ślad poszukiwanych grotołazów. Akcja poszukiwawczo-ratunkowa trwa nieprzerwanie od sobotniego wieczoru. TOPR zaalarmowali towarzysze grotołazów, którzy po południu opuścili jaskinię. Dwaj mężczyźni zostali odcięci przez wodę, która zalała część korytarza w tak zwanych Przemkowych Partiach - to ekstremalnie wąskie i trudne do pokonania fragmenty.
- Będziemy cały czas pracować - podkreślił Jan Krzysztof.
- Muszą wejść kolejni ratownicy, którzy usuwają skutki tych wybuchów. I tak, kroczek za kroczkiem, postępujemy - opisywał akcję Jan Krzysztof.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty