Wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz powiedział, że pobłażliwość sądów zachęca do niszczenia zabezpieczeń na granicy. Komentował on decyzję sądu o zwolnieniu z aresztu osób, które niszczyły zasieki na granicy z Białorusią.
Wojciech Skuriewicz wskazywał, że członkowie tej grupy już zapowiedzieli kolejne tego typu akcje.
- Bartosz Kramek zaraz po wyjściu z sądu powiedział, że te akcje będą kontynuowane, więc decyzja sądu jest nieadekwatna do zagrożenia, jakie te osoby mogą nieść dla bezpieczeństwa naszego kraju i jego granic - powiedział wiceminister obrony narodowej.
Nazwał orzeczenie skandalicznym i dodał, że takie postanowienia mogą rozzuchwalać aktywistów i zachęcać ich do kolejnych działań.
We wtorek Sąd Rejonowy w Sokółce nie zgodził się na zastosowanie trzymiesięcznego aresztu wobec trzynastu osób, które są oskarżone o zniszczenie fragmentu ogrodzenia na granicy z Białorusią. W niedzielę niedaleko wsi Szymaki na Podlasiu grupa weszła na pas drogi granicznej i próbowała rozerwać zasieki z drutu kolczastego, ułożone na granicy w celu powstrzymania fali nielegalnych migrantów.
Premier Mateusz Morawiecki powiedział we wtorek, że wprowadzenie stanu wyjątkowego na obszarach przygranicznych z Białorusią ma zapewnić tam pokój, a także zwiększyć bezpieczeństwo naszej granicy wschodniej. Rząd skierował do prezydenta Andrzeja Dudy wniosek w tej sprawie. Szef rządu mówił, że 30 dni stanu wyjątkowego pozwoli na uszczelnienie polskiej granicy z Białorusią.
Podkreślił, że działanie ma charakter prewencyjny. Zwrócił jednocześnie uwagę, że kontekstem wydarzeń i decyzji są także duże rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe Zapad 2021, które rozpoczną się 10 września.
Wprowadzanie stanu wyjątkowego ma także powstrzymać agresywne działania hybrydowe ze strony Białorusi. Mateusz Morawiecki powiedział, że białoruskie władze wykorzystują w swoim scenariuszu migrantów.
- Reżim postanowił wypchnąć tych ludzi na terytorium Polski Litwy i Łotwy po to, ażeby wprowadzić element destabilizujący na terytorium naszych krajów", "próbują w ten sposób zdestabilizować sytuację na Zachodzie Europy - mówił premier.
Mateusz Morawiecki podkreślił, że Litwa i Łotwa także wprowadziły już takie rozporządzenia, odpowiednie regulacje dotyczące stanu wyjątkowego w pasie przy granicy z Białorusią.
- Bartosz Kramek zaraz po wyjściu z sądu powiedział, że te akcje będą kontynuowane, więc decyzja sądu jest nieadekwatna do zagrożenia, jakie te osoby mogą nieść dla bezpieczeństwa naszego kraju i jego granic - powiedział wiceminister obrony narodowej.
Nazwał orzeczenie skandalicznym i dodał, że takie postanowienia mogą rozzuchwalać aktywistów i zachęcać ich do kolejnych działań.
We wtorek Sąd Rejonowy w Sokółce nie zgodził się na zastosowanie trzymiesięcznego aresztu wobec trzynastu osób, które są oskarżone o zniszczenie fragmentu ogrodzenia na granicy z Białorusią. W niedzielę niedaleko wsi Szymaki na Podlasiu grupa weszła na pas drogi granicznej i próbowała rozerwać zasieki z drutu kolczastego, ułożone na granicy w celu powstrzymania fali nielegalnych migrantów.
Premier Mateusz Morawiecki powiedział we wtorek, że wprowadzenie stanu wyjątkowego na obszarach przygranicznych z Białorusią ma zapewnić tam pokój, a także zwiększyć bezpieczeństwo naszej granicy wschodniej. Rząd skierował do prezydenta Andrzeja Dudy wniosek w tej sprawie. Szef rządu mówił, że 30 dni stanu wyjątkowego pozwoli na uszczelnienie polskiej granicy z Białorusią.
Podkreślił, że działanie ma charakter prewencyjny. Zwrócił jednocześnie uwagę, że kontekstem wydarzeń i decyzji są także duże rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe Zapad 2021, które rozpoczną się 10 września.
Wprowadzanie stanu wyjątkowego ma także powstrzymać agresywne działania hybrydowe ze strony Białorusi. Mateusz Morawiecki powiedział, że białoruskie władze wykorzystują w swoim scenariuszu migrantów.
- Reżim postanowił wypchnąć tych ludzi na terytorium Polski Litwy i Łotwy po to, ażeby wprowadzić element destabilizujący na terytorium naszych krajów", "próbują w ten sposób zdestabilizować sytuację na Zachodzie Europy - mówił premier.
Mateusz Morawiecki podkreślił, że Litwa i Łotwa także wprowadziły już takie rozporządzenia, odpowiednie regulacje dotyczące stanu wyjątkowego w pasie przy granicy z Białorusią.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
Rzadko kiedy zgadzam się z PiS, ale w tym przypadku całkowicie popieram działania na granicy. Media powinny zaprzestać używać terminu "migranci", jako że osoby te doskonale zdają sobie sprawę ze swojego położenia a mimo to usiłują sforsować granicę. Są to po prostu białoruscy dywersanci i tak należy ich nazywać i traktować. Dobro Polski ponad wszystko.
Ciekawy jestem jaką decyzję podjąłby sędzia gdyby zniszczono mu ogrodzenie domu żądając uwolnienia przesiadującego tam kota ...
Nasuwa się pytanie, czy sądy stoją po stronie ochrony granic kraju, w którego imieniu orzekają wyroki, czy wręcz przeciwnie?
Wydaje się, że sąd realnie ocenił to, co się tam wyprawia.
PiSiory eskalują tę sprawę i nadymają do imentu dmąc w propagandową tubę.
Łamią polską Konstytucję, łamią polskie prawo, łamią prawa człowieka i międzynarodowe konwencje dot. ochrony praw podstawowych.
Jeszcze chwila-moment i doprowadzą do konfliktu zbrojnego z Białorusią.
Już - w kolejną rocznicę wybuchu wojny - z chęcią by wprowadzili stan wojenny, co jednemu "przypadkowo" się wypsnęło.
Ale Wam niezawisłość sądów przeszkadza. Widzę że każdy komentujący chciałby powrotu PRLu żeby sędziowie robili wszystko co chce od nich władza.

Radio Szczecin