Prezydencki minister Paweł Soloch powiedział w Sejmie, że Polska przez działania reżimu w Mińsku mierzy się z kryzysem migracyjnym. Paweł Soloch przedstawił posłom rozporządzenie prezydenta Dudy dotyczące wprowadzenia stanu wyjątkowego na pograniczu z Białorusią.
Minister zaznaczył, że obecna sytuacja, w której dochodzi do licznych prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy, może się pogarszać.
- Mamy takie przekonanie, że obecna sytuacja ma niestety bardzo duży potencjał do eskalacji w niekorzystnym kierunku - mówił Paweł Soloch.
Wyjaśnił, że przekonanie to jest związane "z informacjami, które odnoszą się do rozbudowy przez białoruskie struktury państwowe szlaków przerzutu migrantów przede wszystkim z państw Bliskiego Wschodu, a także szacunki dotyczące liczby imigrantów [obecnych] w tej chwili na Białorusi, [która jest] również z potencjałem wzrostowym - mówił Soloch.
Minister wskazał też zagrożenie związane z wielkimi ćwiczeniami wojsk Białorusi i Rosji o nazwie "Zapad", czyli "Zachód". Zaznaczył, że mają one potencjał destabilizacyjny dla sytuacji na pograniczu.
- Niepokoi nas to, że po raz pierwszy będą na taką skalę - to jest skala największa od 1991 roku - ponad 200 tysięcy żołnierzy, a również fakt, że będą odbywały się w bliskości polskiej granicy - mówił prezydencki minister.
Paweł Soloch dodał, że wprowadzenie stanu wyjątkowego na pograniczu poprzedziły inne działania ze strony Polski. Wskazał, że na granicę polsko-białoruską skierowano dodatkowych funkcjonariuszy z innych oddziałów Straży Granicznej. Minister dodał, że prezydent podjął decyzję o użyciu pododdziałów Sił Zbrojnych dla wsparcia Straży Granicznej. Przypomniał, że podjęto również działania zmierzające do wzmocnienia infrastruktury granicznej, w tym budowę tymczasowego ogrodzenia. Paweł Soloch zaznaczył, że polskie władze podjęły jednocześnie działania na arenie międzynarodowej.
Zgodnie z ustawą zasadniczą w razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, prezydent na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa. Po złożeniu przez prezydenta podpisu, restrykcje zaczynają obowiązywać natychmiast.
Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego Prezydent Rzeczypospolitej przedstawia Sejmowi w ciągu 48 godzin od podpisania rozporządzenia. Sejm niezwłocznie rozpatruje rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej. Sejm może je uchylić bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
- Mamy takie przekonanie, że obecna sytuacja ma niestety bardzo duży potencjał do eskalacji w niekorzystnym kierunku - mówił Paweł Soloch.
Wyjaśnił, że przekonanie to jest związane "z informacjami, które odnoszą się do rozbudowy przez białoruskie struktury państwowe szlaków przerzutu migrantów przede wszystkim z państw Bliskiego Wschodu, a także szacunki dotyczące liczby imigrantów [obecnych] w tej chwili na Białorusi, [która jest] również z potencjałem wzrostowym - mówił Soloch.
Minister wskazał też zagrożenie związane z wielkimi ćwiczeniami wojsk Białorusi i Rosji o nazwie "Zapad", czyli "Zachód". Zaznaczył, że mają one potencjał destabilizacyjny dla sytuacji na pograniczu.
- Niepokoi nas to, że po raz pierwszy będą na taką skalę - to jest skala największa od 1991 roku - ponad 200 tysięcy żołnierzy, a również fakt, że będą odbywały się w bliskości polskiej granicy - mówił prezydencki minister.
Paweł Soloch dodał, że wprowadzenie stanu wyjątkowego na pograniczu poprzedziły inne działania ze strony Polski. Wskazał, że na granicę polsko-białoruską skierowano dodatkowych funkcjonariuszy z innych oddziałów Straży Granicznej. Minister dodał, że prezydent podjął decyzję o użyciu pododdziałów Sił Zbrojnych dla wsparcia Straży Granicznej. Przypomniał, że podjęto również działania zmierzające do wzmocnienia infrastruktury granicznej, w tym budowę tymczasowego ogrodzenia. Paweł Soloch zaznaczył, że polskie władze podjęły jednocześnie działania na arenie międzynarodowej.
Zgodnie z ustawą zasadniczą w razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, prezydent na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa. Po złożeniu przez prezydenta podpisu, restrykcje zaczynają obowiązywać natychmiast.
Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego Prezydent Rzeczypospolitej przedstawia Sejmowi w ciągu 48 godzin od podpisania rozporządzenia. Sejm niezwłocznie rozpatruje rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej. Sejm może je uchylić bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Radio Szczecin
