Sejm RP nie zgodził się na uchylenie rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią.
Przeciw wnioskowi Lewicy i Koalicji Obywatelskiej głosowało 247 posłów, za było 168, 20 wstrzymało się od głosu.
Do konieczności wprowadzenia ograniczeń w części województw podlaskiego i lubelskiego przekonywali posłów prezydencki minister Paweł Soloch, premier Mateusz Morawiecki i minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.
Z argumentacją władz zgodził się w imieniu koła Konfederacja poseł Krzysztof Bosak, a wniosek rządu i decyzję prezydenta poparli także posłowie z koła Kukiz'15 - Demokracja Bezpośrednia. Posłanka Agnieszka Ścigaj z koła Polskie Sprawy powiedziała, że sprawy bezpieczeństwa oraz polityka zagraniczna powinny być uwolnione od emocjonalnej walki politycznej. Zdaniem posłanki sytuację w kraju można było uspokoić rzeczową informacją w trybie tajnym lub korzystając z Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Tym samym stan wyjątkowy obowiązuje w pasie o szerokości 3 kilometrów przy granicy z Białorusią przez 30 dni. Obejmuje łącznie 183 miejscowości - 115 w województwie podlaskim i 68 w województwie lubelskim. Decyzja ma związek z rosnącą liczbą imigrantów na polsko-białoruskiej granicy.
Minister spraw wewnętrznych, Mariusz Kamiński powiedział, że wszyscy przedsiębiorcy, który poniosą straty w wyniku wprowadzonych ograniczeń dostaną rekompensaty.
Do konieczności wprowadzenia ograniczeń w części województw podlaskiego i lubelskiego przekonywali posłów prezydencki minister Paweł Soloch, premier Mateusz Morawiecki i minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.
Z argumentacją władz zgodził się w imieniu koła Konfederacja poseł Krzysztof Bosak, a wniosek rządu i decyzję prezydenta poparli także posłowie z koła Kukiz'15 - Demokracja Bezpośrednia. Posłanka Agnieszka Ścigaj z koła Polskie Sprawy powiedziała, że sprawy bezpieczeństwa oraz polityka zagraniczna powinny być uwolnione od emocjonalnej walki politycznej. Zdaniem posłanki sytuację w kraju można było uspokoić rzeczową informacją w trybie tajnym lub korzystając z Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Tym samym stan wyjątkowy obowiązuje w pasie o szerokości 3 kilometrów przy granicy z Białorusią przez 30 dni. Obejmuje łącznie 183 miejscowości - 115 w województwie podlaskim i 68 w województwie lubelskim. Decyzja ma związek z rosnącą liczbą imigrantów na polsko-białoruskiej granicy.
Minister spraw wewnętrznych, Mariusz Kamiński powiedział, że wszyscy przedsiębiorcy, który poniosą straty w wyniku wprowadzonych ograniczeń dostaną rekompensaty.

Radio Szczecin
