Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek poprosił marszałek województwa lubuskiego Elżbietę Polak o wskazanie podstawy prawnej skierowania do "Gazety Lubuskiej" pisma z 14 lipca. Wezwał też marszałek do zajęcia stanowiska w tej sprawie.
W podpisanym przez rzecznika prasowego Zarządu Województwa piśmie jest prośba do redaktora naczelnego "Gazety Lubuskiej" o "dokonanie rzetelnej weryfikacji osób", z którymi pracuje. Wyrażono w nim również krytyczną ocenę artykułów konkretnego dziennikarza - autora cyklu tekstów o mobbingu i molestowaniu w gorzowskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego - instytucji podległej władzom samorządowym województwa - i bezczynności polityków PO, którzy o tym wiedzieli.

RPO badał sprawę na wniosek kierownictwa "Gazety Lubuskiej", które zwróciło się do niego z prośbą o podjęcie "działań zmierzających do zapewnienia poszanowania wolności słowa". W ocenie szefostwa dziennika kroki podjęte przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego miały na celu wywarcie presji na redakcję "Gazety Lubuskiej".

Rzecznik Praw Obywatelskich napisał, że po zapoznaniu z pismem Urzędu "stwierdził, że nie zawiera ono wniosku o publikację sprostowania w rozumieniu art. 31a ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. z 2018 r. poz. 1914; dalej jako: Prawo prasowe)". Przypomniał, że wskazane pismo spotkało się z krytyczną reakcją m. in. Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

RPO podkreślił w swoim piśmie, że organy władz publicznych powinny powstrzymywać się od wszelkich działań mogących wywrzeć skutek w postaci tłumienia krytyki prasowej. Natomiast ochrony swoich interesów powinny dochodzić, korzystając z przysługujących im środków prawnych, w szczególności wniosku o sprostowanie. "Oceny tego, czy opublikowane materiały prowadzą do naruszenia dóbr prawnie chronionych, powinny zaś dokonywać sądy" - napisał Marcin Wiącek.

Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał, że przewidziana w art. 54 Konstytucji RP swoboda wypowiedzi obejmuje nie tylko jej treść, ale również formę. W związku z tym z ochrony korzystają więc również wypowiedzi kontrowersyjne i sformułowane w sposób prowokujący.

"Wytyczając dopuszczalne granice wypowiedzi krytycznych, w tym również w zakresie odpowiedniej formy, uwzględnić należy, że granice te powinny być zdecydowanie szerzej zakreślone w stosunku do krytyki osób pełniących funkcje publiczne niż w wypadku krytyki osób takich funkcji nie pełniących. Teza, zgodnie z którą osoby pełniące funkcje publiczne muszą w większym stopniu, niż osoby niemające tej cechy, tolerować zainteresowanie opinii publicznej, w tym kierowaną pod ich adresem krytykę, ugruntowana jest zarówno w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, jak i Sądu Najwyższego" - zaznaczył profesor Marcin Wiącek.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty