Potwierdzają się sondażowe wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich w Czarnogórze. Po 30 latach rządów kilkukrotny premier i prezydent Milo Djukanović, a także jego Demokratyczna Partia Socjalistów oddają władzę. Na stanowisku prezydenta kraju zastąpi go młody Jakov Milatović.
Wybrany w niedzielę na prezydenta Czarnogóry młody ekonomista Jakov Milatović obiecał, że za pięć lat kraj wejdzie do Unii Europejskiej. Twierdzi, że jest nie tylko nową twarzą ale i nową jakością w miejscowej polityce zdominowanej do tej pory przez jego konkurenta.
- To jest noc na którą czekaliśmy od ponad 30 lat. I niech to zwycięstwo będzie szczęściem nas wszystkich - powiedział prezydent-elekt.
Sukcesu zwycięzcy pogratulował ustępujący prezydent.
- Życzę mu by był odnoszącym sukcesy prezydentem, ponieważ oznaczać to będzie, że i Czarnogóra odniesie sukces - powiedział Milo Djukanović.
Dodał, że jeszcze przez ponad miesiąc jest prezydentem a potem, na początku czerwca, odbędą się przyspieszone wybory parlamentarne. Nie odpowiedział na pytanie, czy będzie prowadził w nich swoją Demokratyczną Partię Socjalistów, która po 30 latach właśnie utraciła ostatni urząd w kraju.
- To jest noc na którą czekaliśmy od ponad 30 lat. I niech to zwycięstwo będzie szczęściem nas wszystkich - powiedział prezydent-elekt.
Sukcesu zwycięzcy pogratulował ustępujący prezydent.
- Życzę mu by był odnoszącym sukcesy prezydentem, ponieważ oznaczać to będzie, że i Czarnogóra odniesie sukces - powiedział Milo Djukanović.
Dodał, że jeszcze przez ponad miesiąc jest prezydentem a potem, na początku czerwca, odbędą się przyspieszone wybory parlamentarne. Nie odpowiedział na pytanie, czy będzie prowadził w nich swoją Demokratyczną Partię Socjalistów, która po 30 latach właśnie utraciła ostatni urząd w kraju.

Radio Szczecin