We wtorek Finlandia oficjalnie dołączy do NATO, stając się 31. członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Starania i negocjacje poprzedzające to wydarzenie trwały od maja. Oficjalna uroczystość przestąpienia Finlandii do NATO odbędzie się w Brukseli, przed siedzibą Sojuszu około 15.30 zostanie podniesiona fińska flaga.
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wielokrotnie podkreślał, że to niezwykle ważny moment zarówno dla Sojuszu, jak i dla Finlandii. NATO zyskuje cennego sojusznika na północnowschodniej flance, przy granicy z Rosją. Finlandia dołącza tymczasem do najpotężniejszej organizacji obronnej na świecie, w chwili, gdy jej sąsiad wraca do polityki imperialnej i dokonuje inwazji na niezależne kraje.
Debata w sprawie możliwego członkostwa Finlandii w NATO toczyła się od dekad. Po II wojnie światowej kraj ten został zmuszony do zachowania neutralnej postawy wobec Związku Radzieckiego. Nie mógł skorzystać z Planu Marshalla, miał ograniczoną swobodę polityki zagranicznej i musiał utrzymywać względnie dobre relacje ze swoim komunistycznym sąsiadem.
Po upadku Związku Radzieckiego Finlandia zbliżyła się do NATO, podpisując w 1994 roku umowę partnerską. Formalnego dołączenia do Sojuszu nie chcieli jednak sami Finowie - do lutego ubiegłego roku wszystkie sondaże pokazywały, że większość obywateli jest przeciwna akcesji. To zmieniło się diametralnie wraz z inwazją Rosji na Ukrainę - na początku tego roku już 83 procent Finów była za integracją ich kraju z NATO.
Finlandia złożyła formalnie wniosek o dołączenie do Sojuszu w maju ubiegłego roku, wspólnie ze Szwecją. W minionym tygodniu Węgry i Turcja jako dwa ostatnie kraje ratyfikowały wniosek Finlandii, odkładając jednak głosowanie nad kandydaturą Szwecji na inny termin, tłumacząc to względami politycznymi.
Polska była jednym z pierwszych krajów, które ratyfikowały wnioski w sprawie rozszerzenia NATO. Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński powiedział, że dołączenie Finlandii do Sojuszu Północnoatlantyckiego to „bardzo ważny krok w dobrym kierunku". Jego zdaniem "wzmacnia to Sojusz, dlatego że są to dodatkowe siły wsparcia dla pozostałych członków, siły powietrzne, jak również ochrona bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim".
Rosja nie ukrywa niezadowolenia z rozszerzenia NATO. Kreml ostrzegał przed "pogorszeniem się stosunków fińsko-rosyjskich", nie wykluczył też wzmocnienia zabezpieczeń przy granicy z Finlandią.
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wielokrotnie podkreślał, że to niezwykle ważny moment zarówno dla Sojuszu, jak i dla Finlandii. NATO zyskuje cennego sojusznika na północnowschodniej flance, przy granicy z Rosją. Finlandia dołącza tymczasem do najpotężniejszej organizacji obronnej na świecie, w chwili, gdy jej sąsiad wraca do polityki imperialnej i dokonuje inwazji na niezależne kraje.
Debata w sprawie możliwego członkostwa Finlandii w NATO toczyła się od dekad. Po II wojnie światowej kraj ten został zmuszony do zachowania neutralnej postawy wobec Związku Radzieckiego. Nie mógł skorzystać z Planu Marshalla, miał ograniczoną swobodę polityki zagranicznej i musiał utrzymywać względnie dobre relacje ze swoim komunistycznym sąsiadem.
Po upadku Związku Radzieckiego Finlandia zbliżyła się do NATO, podpisując w 1994 roku umowę partnerską. Formalnego dołączenia do Sojuszu nie chcieli jednak sami Finowie - do lutego ubiegłego roku wszystkie sondaże pokazywały, że większość obywateli jest przeciwna akcesji. To zmieniło się diametralnie wraz z inwazją Rosji na Ukrainę - na początku tego roku już 83 procent Finów była za integracją ich kraju z NATO.
Finlandia złożyła formalnie wniosek o dołączenie do Sojuszu w maju ubiegłego roku, wspólnie ze Szwecją. W minionym tygodniu Węgry i Turcja jako dwa ostatnie kraje ratyfikowały wniosek Finlandii, odkładając jednak głosowanie nad kandydaturą Szwecji na inny termin, tłumacząc to względami politycznymi.
Polska była jednym z pierwszych krajów, które ratyfikowały wnioski w sprawie rozszerzenia NATO. Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński powiedział, że dołączenie Finlandii do Sojuszu Północnoatlantyckiego to „bardzo ważny krok w dobrym kierunku". Jego zdaniem "wzmacnia to Sojusz, dlatego że są to dodatkowe siły wsparcia dla pozostałych członków, siły powietrzne, jak również ochrona bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim".
Rosja nie ukrywa niezadowolenia z rozszerzenia NATO. Kreml ostrzegał przed "pogorszeniem się stosunków fińsko-rosyjskich", nie wykluczył też wzmocnienia zabezpieczeń przy granicy z Finlandią.

Radio Szczecin
