Pół miliona złotych stracił mieszkaniec województwa lubelskiego, który chciał zarobić na kryptowalutach.
Mężczyzna skorzystał z usług fałszywego biura maklerskiego, którego ofertę znalazł w internecie. Następnie został mu przydzielony „opiekun”, który krok po kroku miał przeszkolić go, jak dokonywać inwestycji na stronie.
- Za namową brokera poszkodowany zainstalował na swoim komputerze program do zdalnej obsługi urządzenia - mówi młodszy aspirant Małgorzata Skowrońska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Kupował kryptowalutę w postaci bitcoinów, przelewając pieniądze z konta walutowego na to założone na giełdzie kryptowalutowej. Następnie kryptowaluty przelewane były przez niego na tzw. portfel inwestycyjny. Pod koniec marca mężczyzna dowiedział się, że wygenerował zyski o równowartości około półtora miliona złotych. Aby jednak otrzymać zarobione pieniądze, musi odliczyć prowizję i dopłacić sporą część dla biura maklerskiego.
Wtedy mężczyzna zaczął podejrzewać, że został oszukany i powiadomił o sprawię policjantów.
- Za namową brokera poszkodowany zainstalował na swoim komputerze program do zdalnej obsługi urządzenia - mówi młodszy aspirant Małgorzata Skowrońska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Kupował kryptowalutę w postaci bitcoinów, przelewając pieniądze z konta walutowego na to założone na giełdzie kryptowalutowej. Następnie kryptowaluty przelewane były przez niego na tzw. portfel inwestycyjny. Pod koniec marca mężczyzna dowiedział się, że wygenerował zyski o równowartości około półtora miliona złotych. Aby jednak otrzymać zarobione pieniądze, musi odliczyć prowizję i dopłacić sporą część dla biura maklerskiego.
Wtedy mężczyzna zaczął podejrzewać, że został oszukany i powiadomił o sprawię policjantów.

Radio Szczecin