Ciotka skatowanego 8-latka z Częstochowy usłyszała zarzuty. To siostra podejrzanej w sprawie 35-letnej matki chłopca.
Śledczy zarzucają jej nieudzielenie pomocy chłopcu, który znajdował się w położeniu bezpośrednio zagrażającym życiu. Zdaniem śledczych kobieta nie reagowała na to, co robił 8-latkowi podejrzany o usiłowanie zabójstwa ojczym.
45-latka nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie widziała zdarzenia. Nie zaprzecza jednak, że miała świadomość, że dziecko zostało poparzone. Z ustaleń śledczych wynika, że Aneta J. mieszkała w tym samym lokalu co chłopiec, jego matka i ojczym.
Kobieta nie potrafi wyjaśnić dlaczego nie wezwała pomocy medycznej do poparzonego i pobitego dziecka. Została objęta policyjnym dozorem. Grożą jej 3 lata więzienia.
45-latka nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie widziała zdarzenia. Nie zaprzecza jednak, że miała świadomość, że dziecko zostało poparzone. Z ustaleń śledczych wynika, że Aneta J. mieszkała w tym samym lokalu co chłopiec, jego matka i ojczym.
Kobieta nie potrafi wyjaśnić dlaczego nie wezwała pomocy medycznej do poparzonego i pobitego dziecka. Została objęta policyjnym dozorem. Grożą jej 3 lata więzienia.

Radio Szczecin
