Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Sędziowie podzielili opinię rzecznika generalnego TSUE korzystną dla osób, które wzięły kredyty we frankach szwajcarskich. screen: TVP Info
Sędziowie podzielili opinię rzecznika generalnego TSUE korzystną dla osób, które wzięły kredyty we frankach szwajcarskich. screen: TVP Info
Korzystne orzeczenie unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu dla frankowiczów. Sędziowie zdecydowali, że konsumenci mają prawo domagać się od banków rekompensat jeśli umowy kredytowe zawierały nieuczciwe warunki i zostały uznane za nieważne.
Takiego prawa nie mają banki. Sędziowie podzielili tym samym opinię rzecznika generalnego TSUE korzystną dla osób, które wzięły kredyty we frankach szwajcarskich.

Sędziowie rozstrzygnęli spór czy bankom, czy frankowiczom należeć się będzie opłata za korzystanie z kapitału i jednoznacznie stanęli po stronie kredytobiorców. Banki przekonywały, że należy im się wynagrodzenie, bo klienci przez wiele lat dysponowali ich pieniędzmi.

- Nie można dopuścić do tego, aby banki czerpały korzyści gospodarcze ze swojego niezgodnego z prawem zachowania - stwierdzili jednak sędziowie.
Ich zdaniem przyznanie bankom prawa do odszkodowania przyczyniłoby się do wyeliminowania efektu odstraszającego wywieranego na przedsiębiorców. Podkreślili, że skuteczność ochrony przyznanej konsumentom w ramach unijnych przepisów byłaby zagrożona.

Co więcej, to właśnie klientom, czyli frankowiczom, przysługuje prawo rekompensaty wykraczającej poza zwrot zapłaconych rat miesięcznych.

Ekonomista profesor Zbigniew Krysiak powiedział w TVP Info, że wyrok pociągnie za sobą serię pozwów wobec banków.

- Bank posiadał w dyspozycji tę nadpłatę, a zatem dysponował kapitałem nie swoim, tylko kredytobiorcy i w ten sposób lokował ten kapitał, na tym kapitale zarabiał. I tutaj właśnie kredytobiorca może te korzyści, które odniósł bank egzekwować w procesie sądowym - powiedział prof. Krysiak.

O tym, czy banki będą musiały zwrócić nadpłacony kapitał ostatecznie zadecydują krajowe sądy.


- Bank posiadał w dyspozycji tę nadpłatę, a zatem dysponował kapitałem nie swoim, tylko kredytobiorcy i w ten sposób lokował ten kapitał, na tym kapitale zarabiał. I tutaj właśnie kredytobiorca może te korzyści, które odniósł bank egzekwować w procesie sądowym - powiedział prof. Krysiak.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty