W niedzielę ostatni Dzień Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Od piątku w Niemczech dyskutują prezydenci, premierzy, ministrowie, ale też opozycjoniści i aktywiści.
Na największym światowym forum dotyczącym zagrożeń i ryzyk głos zabierze szef polskiej dyplomacji. Radosław Sikorski między innymi ze swoim odpowiednikiem z Litwy i prezydentem Gruzji będzie dyskutować o poszerzaniu Unii Europejskiej.
Będzie też panel o tytule "Dodatkowe krzesła przy stole" - jednym z wątków będzie tu Ukraina, dominujący temat Konferencji.
Najgorętsza może być być debata o konflikcie izraelsko-palestyńskim. Przyszłość relacji tych dwóch narodów spróbują też nakreślić ich przedstawiciele. Już wczoraj kanclerz Niemiec Olaf Scholz mówił o konieczności rozwiązania sytuacji w regionie formułą dwóch państw. W wypowiedziach innych polityków ten pomysł także się przewija.
Zanim światowi przywódcy rozjadą się do swoich krajów, porozmawiają o wnioskach, które płyną z ostatnich sześćdziesięciu lat - od takiego czasu odbywa się Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. Jej organizatorzy na koniec proponują hasło: "Nie ma czasu do stracenia".
Będzie też panel o tytule "Dodatkowe krzesła przy stole" - jednym z wątków będzie tu Ukraina, dominujący temat Konferencji.
Najgorętsza może być być debata o konflikcie izraelsko-palestyńskim. Przyszłość relacji tych dwóch narodów spróbują też nakreślić ich przedstawiciele. Już wczoraj kanclerz Niemiec Olaf Scholz mówił o konieczności rozwiązania sytuacji w regionie formułą dwóch państw. W wypowiedziach innych polityków ten pomysł także się przewija.
Zanim światowi przywódcy rozjadą się do swoich krajów, porozmawiają o wnioskach, które płyną z ostatnich sześćdziesięciu lat - od takiego czasu odbywa się Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. Jej organizatorzy na koniec proponują hasło: "Nie ma czasu do stracenia".

Radio Szczecin