- Wykończyli go. To rozgrywka wewnątrz Pałacu Prezydenckiego - tak Donald Tusk komentuje dymisję szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.
Według Pałacu Prezydenckiego Cenckiewicz zrezygnował ze stanowiska "wobec łamiących prawo działań rządzących, którzy nie szanują prawomocnych wyroków sądów". Donald Tusk uznał taką argumentację za "zabawną".
- Sami się śmialiście chyba, czytając to. Ja pierwszy raz w historii widzę gościa, który ustępuje ze stanowiska z takiego powodu. Ja wiem, że zawsze można powiedzieć, że to jest wina Tuska, ale nie, tutaj ja nie mam nic wspólnego z dymisją pana Cenckiewicza. Chcieli go wyrzucić, dali mu dobry pretekst i napisał, że to wszystko przez Tuska. No i jakoś to im się ułożyło w głowach, ale przyznacie sami, że to było jednak bardzo zabawne... - dodał Tusk.
W czwartek Pałac Prezydencki ogłosił, że Sławomir Cenckiewicz złożył na ręce prezydenta Karola Nawrockiego rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Pełniącym obowiązki szefa BBN został generał Andrzej Kowalski, dotychczasowy zastępca szefa biura.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin
