Nie udało się uratować życia dwóch chłopców, pod którymi wieczorem załamał się lód na jeziorze Wigry. 12- i 16-latek nie żyją - potwierdził dyrektor szpitala w Suwałkach Adam Szałanda.
Tragedia wydarzyła się ok. 17.00, dwieście metrów od plaży ośrodka PTTK w Starym Folwarku. Po lodzie spacerowało dwóch chłopców. Młodszego udało się wyciągnąć z wody po godzinie, jeszcze zanim zaczął tonąć. Bardzo wychłodzony trafił do suwalskiego szpitala. Drugi w tym czasie był już pod powierzchnią wody. Dopiero po 19.00 został odnaleziony i wydobyty przez nurków.
W akcji ratunkowej brało udział 27 strażaków, w tym grupy wodno-nurkowe z Suwałk i Augustowa. Po wydobyciu na brzeg - chłopcom przywrócono czynności życiowe i przewieziono ich do szpitala, tam zmarli.
Jak wynika z ustaleń dziennikarzy Polskiego Radia, obaj przyjechali do Polski z Ukrainy.
W akcji ratunkowej brało udział 27 strażaków, w tym grupy wodno-nurkowe z Suwałk i Augustowa. Po wydobyciu na brzeg - chłopcom przywrócono czynności życiowe i przewieziono ich do szpitala, tam zmarli.
Jak wynika z ustaleń dziennikarzy Polskiego Radia, obaj przyjechali do Polski z Ukrainy.

Radio Szczecin