Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Jest trzymiesięczny areszt dla kierowcy, który w piątek spowodował śmiertelny wypadek w miejscowości Borzęcin Duży w powiecie warszawskim-zachodnim. Zginął w nim dwunastoletni chłopiec, zaś drugi dwunastolatek w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Kierowca w wydychanym powietrzu miał trzy promile alkoholu.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Skiba poinformował, że zostały przeprowadzone czynności ze sprawcą wypadku, mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku śmiertelnego będąc pod wpływem alkoholu i prowadzenia w takim stanie pojazdu, który brał udział w zdarzeniu.

- Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia, ale nie wyraził skruchy - powiedział prokurator Piotr Skiba.

Czynności z zatrzymanym kierowcą planowane były na niedzielę, jednak udało się je przeprowadzić w sobotę wieczorem, po wytrzeźwieniu sprawcy.

Teraz ma być przeprowadzona sekcja zwłok tragicznie zmarłego nastolatka, będą tez przesłuchiwani kolejni świadkowie.

26-latek może być jedyną osobą pociągniętą do odpowiedzialności. Radio RMF FM nieoficjalnie ustaliło, że zarzut pomocnictwa może usłyszeć osoba, która pożyczyła samochód pijanemu mężczyźnie, gdyż - jak twierdzą mieszkańcy miejscowości - jechał nie swoim autem.

Wcześniej policja poinformowała, że życiu rannego dwunastolatka nie zagraża niebezpieczeństwo.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty