Kolejna dymisja ministra zdrowia nie poprawi bezpieczeństwa pacjentów - uważa Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Według nich, w placówkach medycznych powinno być przestrzegane prawo oraz program specjalizacji.
Przewodniczący Porozumienia Rezydentów Sebastian Goncerz podkreślił, że potrzebne są zmiany systemowe, które naprawią ochronę zdrowia w Polsce. - Niech ta dymisja będzie, bo jeśli ktoś popsuł, to powinien być stosownie ukarany. Tak samo w przypadku lekarzy, którzy w jakiś sposób złamali prawo, powinni być ukarani. Ale przede wszystkim te sytuacje powinny prowadzić nie tylko do kary, ale przede wszystkim do zmian systemowych. Bo to, że zdymisjonują piątego ministra z rzędu, nie sprawi, że pacjenci będą mieli lepszą sytuację na SOR-ach za rok - powiedział Goncerz.
Goncerz podkreślił, że jest wiele przykładów niewłaściwych praktyk w szpitalach, w rezultacie których cierpią pacjenci, a lekarze rezydenci nie są odpowiednio szkoleni. - Ktoś ma realizować dyżur na przykład na oddziale ortopedii i traumatologii ruchu, po czym nagle dostaje wezwanie, tak jak w Toruniu, że dzisiaj poza tym, że pan ma dyżurować, zajmuje się pacjentami na swoim oddziale, to pan jeszcze się przejdzie na SOR i tam pan będzie zabezpieczał pacjentów. No i jak jest zabieg operacyjny na oddziale rodzimym, to nagle trzeba zaniedbać SOR i ten lekarz nie ma wyboru - podkreślał Goncerz.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że we wtorek chce mieć rekomendacje ministra zdrowia oraz szefa NFZ dotyczące naprawy systemu. Natomiast w środę zdecyduje, jakie będą jego dalsze decyzje i nie wykluczył dymisji.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Przewodniczący Porozumienia Rezydentów Sebastian Goncerz podkreślił, że potrzebne są zmiany systemowe, które naprawią ochronę zdrowia w Polsce. - Niech ta dymisja będzie, bo jeśli ktoś popsuł, to powinien być stosownie ukarany. Tak samo w przypadku lekarzy, którzy w jakiś sposób złamali prawo, powinni być ukarani. Ale przede wszystkim te sytuacje powinny prowadzić nie tylko do kary, ale przede wszystkim do zmian systemowych. Bo to, że zdymisjonują piątego ministra z rzędu, nie sprawi, że pacjenci będą mieli lepszą sytuację na SOR-ach za rok - powiedział Goncerz.
Goncerz podkreślił, że jest wiele przykładów niewłaściwych praktyk w szpitalach, w rezultacie których cierpią pacjenci, a lekarze rezydenci nie są odpowiednio szkoleni. - Ktoś ma realizować dyżur na przykład na oddziale ortopedii i traumatologii ruchu, po czym nagle dostaje wezwanie, tak jak w Toruniu, że dzisiaj poza tym, że pan ma dyżurować, zajmuje się pacjentami na swoim oddziale, to pan jeszcze się przejdzie na SOR i tam pan będzie zabezpieczał pacjentów. No i jak jest zabieg operacyjny na oddziale rodzimym, to nagle trzeba zaniedbać SOR i ten lekarz nie ma wyboru - podkreślał Goncerz.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że we wtorek chce mieć rekomendacje ministra zdrowia oraz szefa NFZ dotyczące naprawy systemu. Natomiast w środę zdecyduje, jakie będą jego dalsze decyzje i nie wykluczył dymisji.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin
