To najważniejsza reforma unijnego prawa klimatycznego. W piątek Komisja Europejska zaproponuje złagodzenie zasad w ETS, czyli systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2.
Złagodzenie ETS jest dla Polski kluczowe - koszty z nim związane to obciążenie dla przemysłu i podwyższone rachunki za prąd dla obywateli.
Spełniony jest postulat Polski i utrzymany będzie po 2030 roku fundusz modernizacyjny na inwestycje w transformację energetyczną. Poza tym utrzymane zostaną darmowe uprawnienia do emisji CO2 także po 2034 roku, a Polska z grupą mniej zamożnych krajów otrzyma dodatkowych 100 milionów darmowych uprawnień z tak zwanego boostera inwestycyjnego.
Ponadto w zaproponowanej reformie wydłużone mają być w czasie redukcje liczby uprawnień, także tych kupowanych na rynku. Natomiast, wbrew oczekiwaniom Polski, nie będzie rewolucyjnych zmian, bo Unia nie rezygnuje z celu neutralności klimatycznej w 2050 roku. Daje po prostu przemysłowi większy oddech i więcej czasu na spełnienie norm.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Spełniony jest postulat Polski i utrzymany będzie po 2030 roku fundusz modernizacyjny na inwestycje w transformację energetyczną. Poza tym utrzymane zostaną darmowe uprawnienia do emisji CO2 także po 2034 roku, a Polska z grupą mniej zamożnych krajów otrzyma dodatkowych 100 milionów darmowych uprawnień z tak zwanego boostera inwestycyjnego.
Ponadto w zaproponowanej reformie wydłużone mają być w czasie redukcje liczby uprawnień, także tych kupowanych na rynku. Natomiast, wbrew oczekiwaniom Polski, nie będzie rewolucyjnych zmian, bo Unia nie rezygnuje z celu neutralności klimatycznej w 2050 roku. Daje po prostu przemysłowi większy oddech i więcej czasu na spełnienie norm.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin