To był najpewniej atak samobójczy - oficjalnie twierdzi MSW Bułgarii. Zamachowiec, który w środę zdetonował bombę w autobusie na lotnisku w Burgas miał przy sobie fałszywe dokumenty. Osiem osób zginęło, ok. 30 jest rannych. Celem byli turyści z Izraela.
Ranni w wyniku wybuchu nadal przebywają w szpitalu. Dwójka z nich jest w stanie krytycznym. Po resztę poszkodowanych jeszcze dziś ma przylecieć samolot, który zabierze ich z powrotem do Izraela.
W stolicy kraju - Sofii - obowiązuje podwyższony stopień zagrożenia terrorystycznego. Lotnisko w Burgas w dalszym ciągu jest zamknięte, a wszystkie samoloty są przekierowywane do Warny. Bułgarskie media informują, że jeszcze dziś mają odbyć się ponowne oględziny terminalu w Burgas. Ma on zostać uruchomiony najwcześniej wieczorem.
W stolicy kraju - Sofii - obowiązuje podwyższony stopień zagrożenia terrorystycznego. Lotnisko w Burgas w dalszym ciągu jest zamknięte, a wszystkie samoloty są przekierowywane do Warny. Bułgarskie media informują, że jeszcze dziś mają odbyć się ponowne oględziny terminalu w Burgas. Ma on zostać uruchomiony najwcześniej wieczorem.

Radio Szczecin