Masowe zatrucie skażonym alkoholem w Czechach. Po wypiciu zatrutego metanolem trunku zmarło już 19 osób. W pogotowiu są polscy celnicy, bo ofiary pochodziły w większości z rejonu graniczącego z naszym krajem.
Media w Czechach informują o "podejrzanych markach": "Rum Tuzemak", "Rum Boskov", "Albańska Borovicka", "Ekstra Jemna Vodka", "Lunar" i "Merunka". Producenci twierdzą jednak, że ktoś podrabiał ich etykietki.
Czeskie władze wprowadziły natomiast częściowy zakaz sprzedaży alkoholu i sprowadziły drogi lek z Norwegii. Ruszyła też fala kontroli. W pogotowiu są celnicy z Polski i Słowacji, którzy podkreślają, żeby na razie uważać na wysokoprocentowe napoje wyskokowe przywożone z Czech. Wyznaczono też nagrodę w wysokości miliona koron (ok. 170 tysięcy złotych) za pomoc w wykryciu sprawcy.

Radio Szczecin