Władze Gdańskie de facto pomagały spółce Amber Gold - donosi TVN24. Według ustaleń telewizji, szef upadłej spółki przez ponad trzy lata wynajmował od miasta lokal, gdzie działały kolejne jego firmy.
Marcin P. za wynajem jednak nie płacił i w sumie był winny miastu ponad 40 tys. zł. Prezydent miasta, Paweł Adamowicz zgodził się, by prezes Amber Gold płacił należność w ratach.
TVN24 zauważa, że Marcin P. korzystał wtedy ze swojego poprzedniego nazwiska i był już skazany prawomocnie m.in. za oszustwa na szkodę banków.
TVN24 zauważa, że Marcin P. korzystał wtedy ze swojego poprzedniego nazwiska i był już skazany prawomocnie m.in. za oszustwa na szkodę banków.

Radio Szczecin