We wtorek na jednym z uniwersytetów nowojorskiego Long Island odbędzie druga debata telewizyjna kandydatów na prezydenta: Baracka Obamy i Mitta Romneya. Obaj zapowiadają zwycięstwo w tym starciu.
Politolog i komentator polityczny Radia Echo z Chicago Aleksander Siemiński przestrzega jednak, że zbyt duża pewność siebie i jednego i drugiego - może nie wyjść na dobre.
Dzisiejsza debata będzie miała zupełnie inny charakter niż ta poprzednia. Tym razem pytania obu kandydatom zadawać będzie widownia zgromadzona na sali. Szczególnie trudne zadanie czekać będzie Baracka Obamę.
- Porażka w pierwszym telewizyjnym starciu sprawiła, że stracił on swoją przewagę w sondażach - mówi Aleksander Siemiński, komentator polityczny Radia Echo Chicago.
Decydujące głosowanie w wyborach prezydenckich odbędzie się 6 listopada. Jednak w niektórych stanach już można wybierać swojego kandydata, gdyż obowiązuje tam prawo, które dla poprawienia frekwencji, wprowadza możliwość wczesnego głosowania.
Dzisiejsza debata będzie miała zupełnie inny charakter niż ta poprzednia. Tym razem pytania obu kandydatom zadawać będzie widownia zgromadzona na sali. Szczególnie trudne zadanie czekać będzie Baracka Obamę.
- Porażka w pierwszym telewizyjnym starciu sprawiła, że stracił on swoją przewagę w sondażach - mówi Aleksander Siemiński, komentator polityczny Radia Echo Chicago.
Decydujące głosowanie w wyborach prezydenckich odbędzie się 6 listopada. Jednak w niektórych stanach już można wybierać swojego kandydata, gdyż obowiązuje tam prawo, które dla poprawienia frekwencji, wprowadza możliwość wczesnego głosowania.

Radio Szczecin