Nie ma winnego po ubiegłotygodniowej kompromitacji na Stadionie Narodowym w Warszawie. Z raportu, który w środę opublikowało Ministerstwo Sportu wynika, że nie da się już ustalić przyczyny fatalnego stanu murawy.
Kontrola resortu wykazała, że nawierzchnia stadionu była wystarczająco dobrej jakości, a system drenażowy działał sprawnie i spełniał swoją rolę. Resort podkreśla, że ani PZPN, ani delegat FIFA nie zgłosili przed meczem żadnych uwag, co do stanu murawy.
Jak czytamy w raporcie, przyczyn ubiegłotygodniowej kompromitacji trzeba szukać zupełnie gdzie indziej. Tzn. w zarządzaniu przygotowaniami do meczu. Tutaj zabrakło skutecznej komunikacji między PZPN, a ministerstwem.
Mecz Polska - Anglia miał odbyć się we wtorek 16 października. Z powodu ulewy, która zalała stadion, spotkanie trzeba było przełożyć na następny dzień.
Jak czytamy w raporcie, przyczyn ubiegłotygodniowej kompromitacji trzeba szukać zupełnie gdzie indziej. Tzn. w zarządzaniu przygotowaniami do meczu. Tutaj zabrakło skutecznej komunikacji między PZPN, a ministerstwem.
Mecz Polska - Anglia miał odbyć się we wtorek 16 października. Z powodu ulewy, która zalała stadion, spotkanie trzeba było przełożyć na następny dzień.

Radio Szczecin