Clark Kent nie będzie już reporterem Daily Planet. Miłośnicy komiksów nie mogą wyjść z szoku po tym, jak w ostatnim numerze "Supermana" bohater złożył wypowiedzenie w redakcji dziennika, dla którego pisał od ponad 60 lat.
Clark Kent, czyli "alter ego" Supermana, odszedł z pracy po tym, jak pokłócił się ze swoim szefem o standardy współczesnego dziennikarstwa. Kent nie mógł znieść coraz niższego poziomu pracy redakcji, jak zwykle kierując się przede wszystkim swoim sumieniem i poczuciem obowiązku.
Zagraniczni komentatorzy sugerują, że krok Supermana to próba dostosowania realiów komiksu do rzeczywistości. Superbohater wybiera bowiem życie wolnego strzelca, jak wielu współczesnych reporterów. Czym teraz zajmie się heros? W wolnych chwilach między ściąganiem kotów z drzew, a odpieraniem ataków obcych cywilizacji prawdopodobnie będzie prowadził autorskiego bloga lub, po jakimś czasie, wróci do pracy na etacie. Nawet Supermanowi trudno przeżyć bez stałej pensji.
Zagraniczni komentatorzy sugerują, że krok Supermana to próba dostosowania realiów komiksu do rzeczywistości. Superbohater wybiera bowiem życie wolnego strzelca, jak wielu współczesnych reporterów. Czym teraz zajmie się heros? W wolnych chwilach między ściąganiem kotów z drzew, a odpieraniem ataków obcych cywilizacji prawdopodobnie będzie prowadził autorskiego bloga lub, po jakimś czasie, wróci do pracy na etacie. Nawet Supermanowi trudno przeżyć bez stałej pensji.

Radio Szczecin