Barack Obama został pierwszym w historii USA prezydentem, który zagłosował przedterminowo, a nie w dniu wyborów. Skorzystał z możliwości wcześniejszego głosowania i oddał swój głos w rodzinnym mieście, Chicago.
Chicago jest jednym z amerykańskich miast, gdzie poprzez wczesne głosowanie już można spełniać swój obywatelski obowiązek i nie zostawiać tego na ostatnią chwilę, czyli 6 listopada. Skorzystał z tego Barack Obama, jako pierwszy prezydent w historii Stanów Zjednoczonych.
- Dzięki tej metodzie nie trzeba brać zwolnienia z pracy lub np. martwić się jak pogodzić odebranie dzieci czy inne obowiązki z głosowaniem - podkreślał Obama.
W lokalu wyborczym, w którym się pojawił nie panował nastrój napięcia, wprost przeciwnie było dużo śmiechu i żartów.
We wczesnym głosowaniu wzięło już udział ponad cztery miliony Amerykanów. Obaj kandydaci na przyszłego prezydenta USA prowadzą teraz wzmożoną kampanię w stanach, w których mieszkańcy nie opowiedzieli jeszcze kogo chcą poprzeć w wyborach.
- Dzięki tej metodzie nie trzeba brać zwolnienia z pracy lub np. martwić się jak pogodzić odebranie dzieci czy inne obowiązki z głosowaniem - podkreślał Obama.
W lokalu wyborczym, w którym się pojawił nie panował nastrój napięcia, wprost przeciwnie było dużo śmiechu i żartów.
We wczesnym głosowaniu wzięło już udział ponad cztery miliony Amerykanów. Obaj kandydaci na przyszłego prezydenta USA prowadzą teraz wzmożoną kampanię w stanach, w których mieszkańcy nie opowiedzieli jeszcze kogo chcą poprzeć w wyborach.

Radio Szczecin