Wyjaśnimy każdy szczegół tej bulwersującej sprawy. I to w ciągu godzin, a nie dni - zapowiedział premier Donald Tusk, komentując aresztowanie matki z Opola i zabranie jej dzieci.
Do zdarzenia doszło we wtorek ok. godz. 22. Policjanci wkroczyli do domu mieszkanki Opola, by doprowadzić ją do aresztu śledczego. Powodem było niezapłacenie ponad 2 tys. zł kary z Urzędu Kontroli Skarbowej.
W związku z tym, że kobieta nie miała z kim zostawić swoich dzieci: 2-letniej córki i 6-letniego syna, zabrano je do pogotowia opiekuńczego.
- Na pewno nie odpuścimy tej sprawy. Jej wyjaśnienia będzie domagała się cała Polska - powiedział premier.
Donald Tusk dodał też, że szefowie resortów spraw wewnętrznych i sprawiedliwości przeprowadzają już odpowiednie kontrole w policji i sądzie.
W związku z tym, że kobieta nie miała z kim zostawić swoich dzieci: 2-letniej córki i 6-letniego syna, zabrano je do pogotowia opiekuńczego.
- Na pewno nie odpuścimy tej sprawy. Jej wyjaśnienia będzie domagała się cała Polska - powiedział premier.
Donald Tusk dodał też, że szefowie resortów spraw wewnętrznych i sprawiedliwości przeprowadzają już odpowiednie kontrole w policji i sądzie.

Radio Szczecin