PO i PiS w sondażu TNS Polska dla "Gazety Wyborczej" dzieli tylko jeden punkt.
Sondaż nie uwzględnia jeszcze zapowiedzi, że rząd dofinansuje in vitro, odrzucenia przez PO zmian w prawie aborcyjnym, a także pogłosek o tym, że ciało prezydenta Kaczorowskiego mogło zostać zamienione - zaznacza "Gazeta".
PO i PiS idą łeb w łeb od połowy września. "W poprzednim badaniu z 5-10 października na PiS chciało głosować 28 proc. respondentów, a na PO - 27 proc. Po dziesięciu dniach partie zamieniły się miejscami: PO - 30 procent. PiS - 29 proc. Wynik SLD to 8 proc. (spadek o 2 pkt. proc.), a Ruchu Palikota - 6 proc. (minus 1 pkt). Do Sejmu z wynikiem 4 proc. nie weszłoby PSL.
PO i PiS idą łeb w łeb od połowy września. "W poprzednim badaniu z 5-10 października na PiS chciało głosować 28 proc. respondentów, a na PO - 27 proc. Po dziesięciu dniach partie zamieniły się miejscami: PO - 30 procent. PiS - 29 proc. Wynik SLD to 8 proc. (spadek o 2 pkt. proc.), a Ruchu Palikota - 6 proc. (minus 1 pkt). Do Sejmu z wynikiem 4 proc. nie weszłoby PSL.

Radio Szczecin