Co najmniej 48 osób zginęło przez huragan Sandy, który uderzył we wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Najbardziej ucierpiał Nowy Jork oraz stan New Jersey. Wstępne straty oszacowano na 20 miliardów dolarów.
Szkody, jakie wyrządził Sandy można by wymieniać godzinami. Obecnie w najtrudniejszej sytuacji są mieszkańcy nabrzeża stanu New Jersey.
- Straciłem wszystko. Zostało tylko to, co udało mi się zgromadzić na górze domu. Starałem się ratować swój dobytek, ale nie dałem rady. W jedną noc przestało istnieć 50 domów w tej okolicy. Wygląda to jak krajobraz po wojnie - mówili mieszkańcy.
Minie kilka tygodni, a nawet miesięcy, zanim region powróci do normalnego życia. Zalane zostały stacje metra, a wiatr uszkodził lokalne linie kolejowe.
W dalszym ciągu około 7 milionów mieszkańców wschodniego wybrzeża USA nie ma energii elektrycznej.
- Straciłem wszystko. Zostało tylko to, co udało mi się zgromadzić na górze domu. Starałem się ratować swój dobytek, ale nie dałem rady. W jedną noc przestało istnieć 50 domów w tej okolicy. Wygląda to jak krajobraz po wojnie - mówili mieszkańcy.
Minie kilka tygodni, a nawet miesięcy, zanim region powróci do normalnego życia. Zalane zostały stacje metra, a wiatr uszkodził lokalne linie kolejowe.
W dalszym ciągu około 7 milionów mieszkańców wschodniego wybrzeża USA nie ma energii elektrycznej.

Radio Szczecin