Rzecznik prokuratora generalnego potwierdził w środę, że tuż przed publikacją artykułu o wykryciu trotylu redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" spotkał się z Prokuratorem Generalnym, Andrzejem Seremetem.
Tomasz Wróblewski zapytał się, czy na wraku prezydenckiego tupolewa śledczy odnaleźli ślady trotylu. Mateusz Martyniuk, rzecznik Andrzeja Seremeta poinformował w tvn24, że Prokurator Generalny odpowiedział krótko.
- W trakcie badania wraku detektory wykryły obecność cząstek wysokoenergetycznych, ale źródło ich pochodzenia - i to wyraźnie zastrzegł pan prokurator - może być różne - tłumaczył Martyniuk.
Rzecznik dodał też, że Andrzej Seremet apelował, by gazeta dała czas na przygotowanie odpowiedniej analizy przeprowadzonych badań. Tymczasem artykuł ukazał się we wtorek.
- W trakcie badania wraku detektory wykryły obecność cząstek wysokoenergetycznych, ale źródło ich pochodzenia - i to wyraźnie zastrzegł pan prokurator - może być różne - tłumaczył Martyniuk.
Rzecznik dodał też, że Andrzej Seremet apelował, by gazeta dała czas na przygotowanie odpowiedniej analizy przeprowadzonych badań. Tymczasem artykuł ukazał się we wtorek.

Radio Szczecin