Swoich bliskich na cmentarzach za oceanem odwiedzi również amerykańska Polonia.
W Stanach Zjednoczonych najwięcej naszych rodaków spoczywa w Chicago. Największym problemem dla naszych rodaków mieszkających w USA i posiadających bliskich na tutejszych cmentarzach jest zakaz palenia zniczy. Związane jest to z bardzo surowymi przepisami przeciwpożarowymi. Tutaj nagrobki najczęściej występują w postaci tablicy wmurowanej w ziemie.
- Jest to płyta niewielkich rozmiarów przytwierdzona do ziemi. Kosiarka jeździ i tnie trawę, żeby było pięknie, ładnie i czysto - mówi ksiądz Jacek Wrona z parafii św. Władysława w Chicago.
Z tego powodu na nagrobkach nie można oprócz zniczy stawiać kwiatów. W USA taki sposób dbania o nekropolie nikogo nie dziwi. Ponadto najczęściej porusza się na nich samochodem, wszystko zbudowane jest tak, aby jak najprościej dotrzeć do miejsca, gdzie spoczywają najbliżsi.
Dziś we wszystkich polskich parafiach w Stanach Zjednoczonych odbywać się będą tradycyjne "Wypominki", na których Polonusi wspominać będą tych, którzy w ostatnim czasie odeszli zarówno w ojczyźnie, jak i na ziemi amerykańskiej.
- Jest to płyta niewielkich rozmiarów przytwierdzona do ziemi. Kosiarka jeździ i tnie trawę, żeby było pięknie, ładnie i czysto - mówi ksiądz Jacek Wrona z parafii św. Władysława w Chicago.
Z tego powodu na nagrobkach nie można oprócz zniczy stawiać kwiatów. W USA taki sposób dbania o nekropolie nikogo nie dziwi. Ponadto najczęściej porusza się na nich samochodem, wszystko zbudowane jest tak, aby jak najprościej dotrzeć do miejsca, gdzie spoczywają najbliżsi.
Dziś we wszystkich polskich parafiach w Stanach Zjednoczonych odbywać się będą tradycyjne "Wypominki", na których Polonusi wspominać będą tych, którzy w ostatnim czasie odeszli zarówno w ojczyźnie, jak i na ziemi amerykańskiej.

Radio Szczecin