Huragan Sandy może pomóc Barackowi Obamie wygrać wybory prezydenckie w USA - uważają komentatorzy. Wciąż trwa wielkie sprzątanie i liczenie strat po przejściu żywiołu.
Kto zostanie 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych? Wybory we wtorek. Jednak końcówka kampanii wyborczej ze względu na huragan Sandy została poważnie zakłócona. Co by się stało z logistycznego i organizacyjnego punktu widzenia, gdyby żywioł zaatakował siedem dni później niż to miało miejsce?
- Doszłoby do porozumienia pomiędzy obozami kandydatów, sprawa mogłaby się oprzeć o Sąd Najwyższy i interpretację konstytucji. Wtedy podjęto by decyzję o przełożeniu terminu - wyjaśnia komentator polityczny Radia Echo Chicago Aleksander Siemiński.
Według tutejszych komentatorów amerykańskiej sceny politycznej, Barack Obama sprawdził się jako lider państwa w sytuacji zagrożenia, do której doprowadził huragan Sandy i to może pomóc mu w walce o reelekcję.
- Doszłoby do porozumienia pomiędzy obozami kandydatów, sprawa mogłaby się oprzeć o Sąd Najwyższy i interpretację konstytucji. Wtedy podjęto by decyzję o przełożeniu terminu - wyjaśnia komentator polityczny Radia Echo Chicago Aleksander Siemiński.
Według tutejszych komentatorów amerykańskiej sceny politycznej, Barack Obama sprawdził się jako lider państwa w sytuacji zagrożenia, do której doprowadził huragan Sandy i to może pomóc mu w walce o reelekcję.

Radio Szczecin