Amerykanie wybierają 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ostatnie przedwyborcze sondaże dawały równe szans zarówno Barackowi Obamie, jaki i Mittowi Romney'owi.
W lokalach wyborczych w Chicago pracuje blisko dwustu członków komisji. Amerykanie nazywają ich sędziami elekcyjnym. Znają język polski, a ich zadaniem jest pomaganie w głosowaniu naszym rodakom, którzy na stałe mieszkają w USA.
Jednym z takich sędziów jest Zofia Purdin.
- Na razie było ok. 20 naszych. Większość przyjdzie po pracy - mówi Purdin. - Poza tym w ciągu dwóch godzin było już prawie 200 osób.
W tym roku przez huragan Sandy, który w zeszłym tygodniu nawiedził USA, głosowanie na wschodnim wybrzeżu Stanów przebiega z kłopotami. Mieszkańcy stanu New Jersey, który ucierpiał najbardziej, mogą głosować za pomocą faksu i poczty elektronicznej.
Jednym z takich sędziów jest Zofia Purdin.
- Na razie było ok. 20 naszych. Większość przyjdzie po pracy - mówi Purdin. - Poza tym w ciągu dwóch godzin było już prawie 200 osób.
W tym roku przez huragan Sandy, który w zeszłym tygodniu nawiedził USA, głosowanie na wschodnim wybrzeżu Stanów przebiega z kłopotami. Mieszkańcy stanu New Jersey, który ucierpiał najbardziej, mogą głosować za pomocą faksu i poczty elektronicznej.

Radio Szczecin