Na poznańskim Świerczewie znaleziono ciała dwojga emerytowanych lekarzy. Wiele wskazuje na to, że było to tzw. samobójstwo rozszerzone.
Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok. Makabrycznego odkrycia dokonano 1 listopada, ale szczegóły sprawy wychodzą na jaw dopiero teraz.
- W mieszkaniu, gdzie znaleziono ciała był też list pożegnalny. Wynika z niego, że mężczyzna podał swojej żonie zastrzyk zawierający śmiertelną dawkę leku, a następnie podobny zastrzyk podał sobie. Powodem takiego desperackiego kroku była sytuacja zdrowotna małżonków - wyjaśnia prokurator Magdalena Mazur-Prus.
Okoliczności tej tragedii bada Prokuratura Rejonowa Poznań Wilda.
Z koeli krakowska policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności tragedii, do której doszło w Nowej Hucie - informuje Radio Kraków. W parku na osiedlu Złotego Wieku podpalił się mężczyzna. Straży Pożarnej, którą wezwali przechodnie, nie udało się go uratować. Mężczyzna zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mógł mieć około 50 lat.
Wszystko wskazuje, że było to samobójstwo, ale ostateczną odpowiedź dadzą eksperci z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie.
- W mieszkaniu, gdzie znaleziono ciała był też list pożegnalny. Wynika z niego, że mężczyzna podał swojej żonie zastrzyk zawierający śmiertelną dawkę leku, a następnie podobny zastrzyk podał sobie. Powodem takiego desperackiego kroku była sytuacja zdrowotna małżonków - wyjaśnia prokurator Magdalena Mazur-Prus.
Okoliczności tej tragedii bada Prokuratura Rejonowa Poznań Wilda.
Z koeli krakowska policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności tragedii, do której doszło w Nowej Hucie - informuje Radio Kraków. W parku na osiedlu Złotego Wieku podpalił się mężczyzna. Straży Pożarnej, którą wezwali przechodnie, nie udało się go uratować. Mężczyzna zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mógł mieć około 50 lat.
Wszystko wskazuje, że było to samobójstwo, ale ostateczną odpowiedź dadzą eksperci z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie.

Radio Szczecin