Falę komentarzy wywołała wypowiedź Zbigniewa Brzezińskiego - byłego doradcy byłego prezydenta USA Jimmy'ego Cartera. Na antenie TVN24 profesor w ostrych słowach skrytykował Prawo i Sprawiedliwość.
- Są na scenie politycznej osoby, które - świadomie lub podświadomie, bo są chore - dzielą społeczność i podważają wiarygodność państwa, rządu. I to jest wstrętne - powiedział Brzeziński.
Z tych słów zadowolony jest premier Donald Tusk. Szef rządu uznał, że ktoś w końcu nazwał rzeczy po imieniu. I to ktoś darzony w Polsce ogromnym szacunkiem. Zdaniem premiera, PiS tworząc teorie o zamachu, dewastuje życie publiczne w kraju.
Prawo i Sprawiedliwość tymczasem jest rozczarowane tym, że Brzeziński jako wpływowa osoba nie interweniował w USA w sprawie wraku tupolewa, gdy ten był niszczony. Nie prosił też Obamy, żeby Ameryka pomogła Polsce wyjaśnić przyczyny tej tragedii.
Z tych słów zadowolony jest premier Donald Tusk. Szef rządu uznał, że ktoś w końcu nazwał rzeczy po imieniu. I to ktoś darzony w Polsce ogromnym szacunkiem. Zdaniem premiera, PiS tworząc teorie o zamachu, dewastuje życie publiczne w kraju.
Prawo i Sprawiedliwość tymczasem jest rozczarowane tym, że Brzeziński jako wpływowa osoba nie interweniował w USA w sprawie wraku tupolewa, gdy ten był niszczony. Nie prosił też Obamy, żeby Ameryka pomogła Polsce wyjaśnić przyczyny tej tragedii.

Radio Szczecin