Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, to PO uzyskałaby 34 proc. głosów, a PiS 23 proc. - wynika z sondażu TNS Polska. W Sejmie znalazłyby się też SLD, Ruch Palikota i PSL.
Gdyby zestawić obecne badania z sondażem październikowym, to poparcie PO wzrosło o 7, a grono popierających PiS skurczyło się 5 procent.
Na SLD zagłosowałoby o 2 procent mniej ankietowanych niż w ubiegłym miesiącu. Sześć procent poparłoby Ruch Palikota. To o 1 procent mniej niż w październiku. PSL niezmiennie ma 5 procent.
Poniżej progu wyborczego znalazłaby się Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, Nowa Prawica i Polska Jest Najważniejsza Pawła Kowala. Jeden proc. ankietowanych oddałoby głos na inną partię.
19 procent badanych nie wie, na kogo oddać swój głos. Natomiast do urn poszedłby co trzeci ankietowany.
Na SLD zagłosowałoby o 2 procent mniej ankietowanych niż w ubiegłym miesiącu. Sześć procent poparłoby Ruch Palikota. To o 1 procent mniej niż w październiku. PSL niezmiennie ma 5 procent.
Poniżej progu wyborczego znalazłaby się Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, Nowa Prawica i Polska Jest Najważniejsza Pawła Kowala. Jeden proc. ankietowanych oddałoby głos na inną partię.
19 procent badanych nie wie, na kogo oddać swój głos. Natomiast do urn poszedłby co trzeci ankietowany.

Radio Szczecin