W amerykańskim rządzie zapowiadają się dwie kluczowe zmiany. Zdaniem mediów w Stanach Zjednoczonych, związane jest to jednak z kosmetycznymi poprawkami po reelekcji Baracka Obamy.
W Stanach Zjednoczonych prezydent odpowiada za skład rządu. Wiele wskazuje na to, że po styczniowej prezydenckiej inauguracji w Radzie Gabinetowej USA dojdzie do dwóch istotnych zmian.
Coraz więcej spekulacji na ten temat można przeczytać w amerykańskich mediach. - Mówi się, że Hillary Clinton odejdzie z rządu, podobnie jak sekretarz skarbu Timothy Geithner - spekuluje komentator polityczny Radia Echo Chicago Aleksander Siemiński.
Amerykańskie media podkreślają, że zapowiadające się zmiany nie wynikną z powodu niezadowolenia z pracy obu wspomnianych polityków, a tylko faktu, że w najbliższej przyszłości widzą się oni w nowych pozarządowych rolach.
Coraz więcej spekulacji na ten temat można przeczytać w amerykańskich mediach. - Mówi się, że Hillary Clinton odejdzie z rządu, podobnie jak sekretarz skarbu Timothy Geithner - spekuluje komentator polityczny Radia Echo Chicago Aleksander Siemiński.
Amerykańskie media podkreślają, że zapowiadające się zmiany nie wynikną z powodu niezadowolenia z pracy obu wspomnianych polityków, a tylko faktu, że w najbliższej przyszłości widzą się oni w nowych pozarządowych rolach.

Radio Szczecin