Prawo do użycia paralizatorów dostaną kolejni funkcjonariusze - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".
W tej chwili paralizatorów używają 23 formacje. Uprawnienia mają uzyskać: Straż Ochrony Kolei, strażnicy leśni, a także straże: rybacka i łowiecka. Tak wynika z założeń projektu ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.
Problem w tym, że w założeniach ustawy brakuje dokładnych zasad użycia paralizatorów. Nie ustalono, w jakie miejsca i jak długo można razić urządzeniem. Gazeta przypomina też o śmiertelnych wypadkach spowodowanych wykorzystaniem paralizatorów na świecie m.in. w USA i Kanadzie, w tym o głośnym przypadku Roberta Dziekańskiego - Polaka, który zmarł rażony na lotnisku w Kanadzie.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych twierdzi, że szczegółowe zasady wykorzystania broni zostaną określone w projekcie ustawy, a projekt założeń "ma jedynie zwięźle przedstawiać cel ustawy i zakres regulacji".
Problem w tym, że w założeniach ustawy brakuje dokładnych zasad użycia paralizatorów. Nie ustalono, w jakie miejsca i jak długo można razić urządzeniem. Gazeta przypomina też o śmiertelnych wypadkach spowodowanych wykorzystaniem paralizatorów na świecie m.in. w USA i Kanadzie, w tym o głośnym przypadku Roberta Dziekańskiego - Polaka, który zmarł rażony na lotnisku w Kanadzie.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych twierdzi, że szczegółowe zasady wykorzystania broni zostaną określone w projekcie ustawy, a projekt założeń "ma jedynie zwięźle przedstawiać cel ustawy i zakres regulacji".

Radio Szczecin