Łódzki Sąd Okręgowy umorzył postępowanie o ochronę dóbr osobistych, które Janowi Tomaszewskiemu, obecnie posłowi PiS, wytoczył reprezentant Polski Damien Perquis. Tomaszewski nazwał piłkarza m.in. "francuskim śmieciem".
Perquis domagał się od Tomaszewskiego przeprosin w mediach i 50 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny.
We wtorek sędzia Barbara Krysztofiak poinformowała, że przed kilkoma dniami do sądu wpłynęło pismo o cofnięciu pozwu. W związku z tym sąd umorzył postępowanie.
Obecny na sali sądowej Tomaszewski zgodził się z decyzją sądu i przyjął ją z zadowoleniem. Przypomniał, że już wielokrotnie przepraszał Perquisa, a także naród francuski, m.in. w tamtejszej telewizji.
Zwrócił też uwagę, że jego wypowiedź nigdy nie była skierowana bezpośrednio do piłkarza, a jedynie była metaforą dotyczącą ówczesnej sytuacji w polskiej piłce nożnej i reprezentacji.
We wtorek sędzia Barbara Krysztofiak poinformowała, że przed kilkoma dniami do sądu wpłynęło pismo o cofnięciu pozwu. W związku z tym sąd umorzył postępowanie.
Obecny na sali sądowej Tomaszewski zgodził się z decyzją sądu i przyjął ją z zadowoleniem. Przypomniał, że już wielokrotnie przepraszał Perquisa, a także naród francuski, m.in. w tamtejszej telewizji.
Zwrócił też uwagę, że jego wypowiedź nigdy nie była skierowana bezpośrednio do piłkarza, a jedynie była metaforą dotyczącą ówczesnej sytuacji w polskiej piłce nożnej i reprezentacji.

Radio Szczecin