Mężczyzna podejrzany o utrudnianie śledztwa w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika i wyłudzenie pieniędzy od jego rodziny jest już na wolności. Mikołaj B. wyszedł z aresztu za kaucją.
Policjanci zatrzymali mężczyznę w poniedziałek. Śledczy nie ujawniają jednak czy przyznał się do zarzutów. Wiadomo jedynie, że jego przesłuchanie trwało prawie całą noc.
Prokuratorzy szukali Mikołaja B. od ponad roku. Wystawili za nim list gończy i europejski nakaz aresztowania. Według śledczych, miał on w 2001 roku wyłudzić 13 tysięcy złotych od ojca porwanego.
Prokuratorzy nie informują też, w jaki sposób mężczyzna miał utrudniać postępowanie.
Według nieoficjalnych informacji, miał on wraz z byłym detektywem Krzysztofem Rutkowskim negocjować z porywaczami warunki uwolnienia uprowadzonego.
Mikołaj B. wyszedł na wolność po wpłaceniu 7 tysięcy złotych kaucji.
Prokuratorzy szukali Mikołaja B. od ponad roku. Wystawili za nim list gończy i europejski nakaz aresztowania. Według śledczych, miał on w 2001 roku wyłudzić 13 tysięcy złotych od ojca porwanego.
Prokuratorzy nie informują też, w jaki sposób mężczyzna miał utrudniać postępowanie.
Według nieoficjalnych informacji, miał on wraz z byłym detektywem Krzysztofem Rutkowskim negocjować z porywaczami warunki uwolnienia uprowadzonego.
Mikołaj B. wyszedł na wolność po wpłaceniu 7 tysięcy złotych kaucji.

Radio Szczecin