30-letni mężczyzna, który dostarczał na czeski rynek skażony alkohol wpadł w ręce policji. W jego domu funkcjonariusze znaleźli 1000 litrów groźnego dla życia trunku.
Czeska policja ostrzega przed drugą falą zatruć. Ostatnia ofiara, 55-letni mężczyzna, zmarł 26 listopada w szpitalu klinicznym w Brnie. Policja ustaliła, że kupił on alkohol w 6-litrowym kanistrze, nielegalnie i "okazyjnie" na targu.
Prokuratura postawiła już zarzuty 31 osobom. Większość z nich trafiła do aresztu. Śledztwo trwa.
Prokuratura postawiła już zarzuty 31 osobom. Większość z nich trafiła do aresztu. Śledztwo trwa.

Radio Szczecin