Amerykańska Polonia odegrała istotną rolę podczas stanu wojennego. Głównie z Chicago płynęła pomoc dla opozycji w kraju.
Szeroko zakrojoną akcję prowadził wówczas Kongres Polonii Amerykańskiej oraz niezależna organizacja "Pomost".
Prezydent Ronald Reagan przyjął w grudniu w 1981 roku w Białym Domu delegację Kongresu. Celem spotkania było przedyskutowanie sytuacji w Polsce po wprowadzeniu "stanu wojennego" oraz omówienie skali sankcji, jakie nałożył rząd Stanów Zjednoczonych wobec komunistycznego reżimu.
Apelowano o pomoc dla rodaków. W akcje włączyła się w Chicago organizacja "Pomost", która oprócz pieniędzy do kraju wysyłała radiostacje i maszyny drukarskie. Nie wszystko trafiało jednak bezpośrednio do Polski.
Przerzucaliśmy to do Brukseli, część do Paryża, gdzie paryska "Kultura" miała swoich ludzi, którzy dostarczali to do Polski - mówi Roman Koperski, członek rady nadzorczej Pomostu.
Chicagowska Polonia starała się zwrócić uwagę na problemy swojej ojczyzny wśród amerykańskiej społeczności, przede wszystkim organizując demonstracje.
Prezydent Ronald Reagan przyjął w grudniu w 1981 roku w Białym Domu delegację Kongresu. Celem spotkania było przedyskutowanie sytuacji w Polsce po wprowadzeniu "stanu wojennego" oraz omówienie skali sankcji, jakie nałożył rząd Stanów Zjednoczonych wobec komunistycznego reżimu.
Apelowano o pomoc dla rodaków. W akcje włączyła się w Chicago organizacja "Pomost", która oprócz pieniędzy do kraju wysyłała radiostacje i maszyny drukarskie. Nie wszystko trafiało jednak bezpośrednio do Polski.
Przerzucaliśmy to do Brukseli, część do Paryża, gdzie paryska "Kultura" miała swoich ludzi, którzy dostarczali to do Polski - mówi Roman Koperski, członek rady nadzorczej Pomostu.
Chicagowska Polonia starała się zwrócić uwagę na problemy swojej ojczyzny wśród amerykańskiej społeczności, przede wszystkim organizując demonstracje.

Radio Szczecin