Uroczystości upamiętniające dziewięciu górników, zastrzelonych przez ZOMO w kopalni "Wujek" rozpoczęły się w niedzielę po południu pod stojącym przy tym zakładzie Krzyżem-Pomnikiem.
31 lat temu doszło do największej tragedii stanu wojennego. Górnicy z "Wujka" zastrajkowali 13 grudnia 1981 r. domagając się uwolnienia przewodniczącego kopalnianej Solidarności Jana Ludwiczaka.
Zażądali też m.in. zniesienia stanu wojennego i zwolnienia wszystkich internowanych. 16 grudnia milicja i wojsko otoczyły kopalnię. W czasie szturmu na zakład padły strzały. Na miejscu zginęło sześciu górników, trzej inni zmarli później wskutek odniesionych ran.
Zażądali też m.in. zniesienia stanu wojennego i zwolnienia wszystkich internowanych. 16 grudnia milicja i wojsko otoczyły kopalnię. W czasie szturmu na zakład padły strzały. Na miejscu zginęło sześciu górników, trzej inni zmarli później wskutek odniesionych ran.

Radio Szczecin