Odwołane loty, tysiące mieszkańców bez prądu i zamknięte drogi. Zima zaatakowała w Stanach Zjednoczonych. Są też pierwsze ofiary. Lokalne władze o pomoc w usuwaniu skutków nawałnicy poprosiły Gwardię Narodową.
Najgorsza sytuacja jest w środkowych stanach, ale śnieżny żywioł przesuwa się w stronę północno-wschodniego wybrzeża USA. W wielu miejscach napadało już blisko 25 centymetrów śniegu. Dodatkowo sytuację utrudnia porywisty wiatr, wiejący z prędkością nawet 80 km/h. Przez to widoczność ograniczona jest do zera.
W stanie Iwoa zmarły dwie osoby. Doszło też do wielu wypadków drogowych, a bez prądu jest blisko sto tysięcy domostw. Przez trudne warunki służby wstrzymały ruch na jednej z głównych autostrad w Kolorado.
W samym tylko Chicago lotniska odwołały już ok. 750 lotów.
W stanie Iwoa zmarły dwie osoby. Doszło też do wielu wypadków drogowych, a bez prądu jest blisko sto tysięcy domostw. Przez trudne warunki służby wstrzymały ruch na jednej z głównych autostrad w Kolorado.
W samym tylko Chicago lotniska odwołały już ok. 750 lotów.

Radio Szczecin