Przed warszawskim sądem rejonowym mowy końcowe wygłoszą w piątek obrońcy oskarżonego o korupcję i mobbing kardiochirurga dr. Mirosława G. oraz dwudziestu jego pacjentów i członków ich rodzin oskarżonych o wręczanie łapówek lekarzowi.
Prokurator zażądał dla dr. G. kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat, 200 tys. zł grzywny, przypadku pieniędzy z łapówek i obciążenia kosztami procesu. Wobec pacjentów zawnioskował o warunkowe umorzenie postępowania bez wymierzania kary.
Były ordynator kardiochirurgii szpitala MSWiA, 52-letni dziś dr Mirosław G. został w spektakularny sposób zatrzymany w lutym 2007 r. - agenci CBA wyprowadzili go ze szpitala w kajdankach.
Proces rozpoczął się półtora roku później - oskarżony nie przyznał się do winy. Przyznawał jedynie, że pacjenci sporadycznie zostawiali mu koperty z pieniędzmi, które on "oddawał na potrzeby szpitala".
Były ordynator kardiochirurgii szpitala MSWiA, 52-letni dziś dr Mirosław G. został w spektakularny sposób zatrzymany w lutym 2007 r. - agenci CBA wyprowadzili go ze szpitala w kajdankach.
Proces rozpoczął się półtora roku później - oskarżony nie przyznał się do winy. Przyznawał jedynie, że pacjenci sporadycznie zostawiali mu koperty z pieniędzmi, które on "oddawał na potrzeby szpitala".

Radio Szczecin